Konkurs :)
Witajcie Kochani! :) Otrzymałam dzisiaj przesyłkę z trzema sztukami książek. Nie byle jakich, bo kucharskich. Ale nie są to zwykłe książki kucharskie, bo zawierają tylko i wyłącznie przepisy blogerów :) Jest ona efektem I edycji Wyborów Kulinarnego Bloga Roku (w której udało mi się zająć zaszczytne II miejsce ;) ). Szanowne Jury zechciało wyróżnić 3 moje przepisy i dlatego znalazły się one w tej książce. Jeden z otrzymanych egzemplarzy zostawię sobie na pamiątkę, drugi podaruję Mamie, zaś trzeci... powędruje w ręce jednego Czytelnika :) Aby wziąć udział w losowaniu należy polubić mój blog na Facebooku (link to fanpejdża tu, okienko Facebookowe znajduje się na pasku po prawej stronie) a następnie zostawić pod tym postem komentarz. I tyle. Osoby niezarejestrowane proszę o podanie jakiegokolwiek nicka lub maila w komentarzu, będzie to pomocne przy ewentualnej wygranej ;) Niestety komentarze całkowicie anonimowe będą musiały zostać odrzucone :( Na Wasze komentarze czekam do 6 maja do północy, a następnego dnia maszyna losująca spośród wszystkich zgłoszeń wyłoni jedną osobę, która otrzyma ode mnie świeżutki egzemplarz książki. Powodzenia więc! :)
A tymczasem możecie obejrzeć wyróżnione przepisy na blogu (klikając na zdjęcie, zostaniecie przeniesieni do przepisu :) )
1) Staropolski schab z morelą lub bez
2) Przysmak jogurtowy
3) Halvas, czyli greckie ciasto z kaszy manny
Ciasto czekoladowe z żurawiną i suszonymi morelami.
Ciasta czekoladowe mają to do siebie, że poprawiają (choć w najmniejszym stopniu) nawet najpodlejszy humor. Można je więc robić z różnych okazji. Ale można także i bez. Moją okazją była ochota na coś słodkiego naszprycowanego żurawiną. Pominę może fakt, że ochota ta przyszła grubo po godzinie 23. Tej nocy jednak do snu ukołysał mnie słodki zapach czekolady, co było olbrzymią rekompensatą zamykających się samoczynnie powiek. Pod rękę, jako uzupełnienie i dotrzymanie towarzystwa czekoladzie i żurawinie, wpadły suszone morele. Owoce te w trakcie pieczenia 'nasiąknęły' wilgoć ciasta i same zrobiły się mięciutkie i jeszcze pyszniejsze. Nie będę więc przedłużać i zapraszam na kawałek ciasta... :)
Ciasto czekoladowe z żurawiną i suszonymi morelami
Składniki:
- 3 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 szklanka oleju rzepakowego
- 1 duże opakowanie jogurtu naturalnego
- 4 jajka
- 1 łyżka esencji waniliowej
- tabliczka gorzkiej czekolady (+ewentualnie 2 łyżki kakao)
- 100 g suszonej żurawiny
- ok. 100 g suszonych moreli
- 1 tabliczka czekolady
- 3-4 łyżki mleka
Piekarnik rozgrzać do 190 stopni. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Mąkę przesiać z proszkiem do dużego naczynia, dodać cukier i mokre składniki: olej rzepakowy, jogurt naturalny, jajka i esencję waniliową, a następnie wymieszać rózgą lub widelcem (jak ciasto na muffinki). Dodać roztopioną czekoladę (+ewentualne kakao), żurawinę i pokrojone w małą kostkę suszone morele i dokładnie wymieszać. Wylać do dużej keksówki wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą. Piec ok. 45 minut. Po upieczeniu studzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Czekoladę na polewę rozpuścić w kąpieli wodnej, dodać mleko i wymieszać. Ozdobić wystudzone ciasto.
SMACZNEGO!
Spaghetti alla carbonara w wersji ortodoksyjnej.
Dzisiaj na blogu miało pojawić się coś innego, ale nasza wczorajsza kolacja całkowicie zwaliła mnie z nóg (w pozytywnym sensie ;) ). Do tej pory carbonarę robiłam najczęściej z 'ulepszonego' o śmietanę przepisu (na blogu tu). No i nie powiem, byłam nią zachwycona. Z zamiarem przygotowania wersji bez śmietanki nosiłam się już dłuższy czas, ale zawsze pojawiało się coś innego. Wczoraj jednak naszła mnie niepohamowana chęć zjedzenia tegoż makaronu. Ruszyłam więc na zakupy i późnym popołudniem ścierałam parmezan do miseczki z rozmąconymi jajkami, gdy na patelni skwierczał boczek a w garnku bulgotała woda z gotującym się makaronem. I mimo, że Pan Be. skwitował danie słowami: 'Nooo, całkiem smaczne...' (co wg Jego słownika oznacza, że raczej nie zjadłby tego dania drugi raz ;) ), to ja nie mogłam się nasycić. Kremowa konsystencja sosu doskonale radzi sobie bez towarzystwa śmietany, posiekana drobno natka pietruszki dodaje mu charakteru i smaku. Postanowiłam więc, że wersja ortodoksyjna wyeliminuje wersję śmietanową ;) W tym miejscu pragnę jeszcze przeprosić za nie najlepsze zdjęcia. Miało ich nie być w ogóle, miały być kiedyś. Ale po pierwszym kęsie makaronu w jajecznym sosie pobiegłam po aparat i zrobiłam na szybko kilka obrazków. Takie danie nie może czekać :)
Spaghetti alla carbonara (wersja ortodoksyjna)
Składniki (na 2 porcje):
- 200 g makaronu spaghetti
- 100 g wędzonego boczku
- 3 jajka
- 50 g parmezanu
- pół pęczka natki pietruszki
- sól morska, świeżo zmielony pieprz
- 1 łyżka oleju rzepakowego (1)
Sposób przygotowania:
Makaron ugotować w osolonej wodzie. W międzyczasie boczek pokroić w kostkę, na rozgrzaną patelnię wlać olej rzepakowy, usmażyć na nim boczek, aż do zrumienienia. Jajka wyparzyć (2). Wbić do niewielkiej miseczki, rozmieszać widelcem lub rózgą. Parmezan zetrzeć na drobnych oczkach, wsypać do jajek wymieszać. Doprawić odrobiną soli morskiej i pieprzu. Natkę pietruszki opłukać i drobno posiekać. Ugotowany al dente makaron odcedzić na sicie i przerzucić z powrotem do garnka (postawić na niewielkim ogniu na kuchence). Dodać podsmażony boczek z wytopionym tłuszczem, wymieszać. Do makaronu wlać jajka z parmezanem i dobrze wymieszać, po 1-2 minut zdjąć z ognia (jajka nie mogą się ściąć), dodać natkę i wymieszać. Podawać od razu.
SMACZNEGO!
Uwagi:
(1) Oryginalnie w przepisach na carbonarę używana jest oliwa z oliwek. Ja jednak nie lubię na niej smażyć, ponieważ jest zbyt wyrazista w smaku, a olej rzepakowy ma neutralny smak, którym smażona potrawa
nie 'przechodzi'.
Po zakupieniu oleju rzepakowego w sklepie najlepiej trzymać go w chłodnym i ciemnym miejscu, czyli z dala od źródeł ciepła i światła. Idealna do tego będzie lodówka albo chłodna spiżarka. Prawidłowo przechowywany olej rzepakowy nie ma smaku, ani zapachu i charakteryzuje się jasną barwą. I pamiętajcie, że do smażenia należy wykorzystać olej wyłącznie raz, a potem go wyrzucić. Dbając o nasze zdrowie nigdy nie należy smażyć ponownie na tej samej porcji oleju.
Po zakupieniu oleju rzepakowego w sklepie najlepiej trzymać go w chłodnym i ciemnym miejscu, czyli z dala od źródeł ciepła i światła. Idealna do tego będzie lodówka albo chłodna spiżarka. Prawidłowo przechowywany olej rzepakowy nie ma smaku, ani zapachu i charakteryzuje się jasną barwą. I pamiętajcie, że do smażenia należy wykorzystać olej wyłącznie raz, a potem go wyrzucić. Dbając o nasze zdrowie nigdy nie należy smażyć ponownie na tej samej porcji oleju.
(2) Aby wyparzyć jajka należy je zanurzyć na kilkanaście (10-15) sekund w gorącej wodzie. Ograniczy to ryzyko ewentualnego zakażenia się salmonellą.
Farfalle z groszkiem i szynką w sosie śmietankowym.
Wiosna w tym roku gra nam na nosie. Dni słoneczne są niestety mniejszością przy dniach szarych, deszczowych i zimnych. Jakieś było moje zdziwienie i zasmucenie, kiedy w niedzielę wielkanocną za oknem padał śnieg... Tęskno mi za słońcem i za ciepłem, jak chyba każdemu. Na zewnątrz niby temperatury dodatnie, ale i tak musiałam znów wyciągnąć schowany już do pokrowca płaszcz przejściowy... I mimo, że za oknem deszcz, to w kuchni cieszę się już wiosną i aby rozjaśnić trochę szarość dnia zapraszam na kokardkowy makaron w towarzystwie szynki, groszku, sosu śmietankowego i szczypiorku. Co najlepsze jego przygotowanie zajmie Wam tyle co czas gotowania makaronu :) Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :)
Farfalle z groszkiem i szynką w sosie śmietankowym
Składniki:
- 250 g makaronu farfalle
- 200 g szynki dobrej jakości, w plastrach
- 2 cebulki dymki
- 1 szklanka zielonego groszku (świeżego lub mrożonego)
- 250 ml śmietanki 18 %
- 1 małe opakowanie śmietankowego serka topionego (może być także z szynką lub szczypiorkiem)
- kilka łyżek oleju rzepakowego
- sól, świeżo zmielony pieprz
- pół pęczka szczypiorku
Sposób przygotowania:
Makaron ugotować w osolonej wodzie. W międzyczasie przygotować sos. Na rozgrzanej patelni rozgrzać olej rzepakowy (2-3 łyżki). Dymkę drobno posiekać, zeszklić na patelni. Szynkę pokroić w kostkę, dodać do cebuli, podsmażyć. Na patelnię wlać śmietankę, wymieszać z resztą składników. Po podgrzaniu dodać pokrojony w małe kostki serek topiony i doprowadzić do jego roztopienia. Następnie wrzucić groszek, gotować na niewielkim ogniu kilka minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Ugotowany al dente makaron odcedzić, wrzucić do sosu, wymieszać. Podawać posypane posiekanym szczypiorkiem.
SMACZNEGO!
A aby zaczarować wiosnę i pokazała się nam w całej okazałości, zapraszam na bloga Marka Grechutę :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
Znajdź przepis
AUTORKA
Cześć! Mam na imię Kinga, bloga Yummy Lifestyle prowadzę od 2008 roku. Znajdziesz tutaj sprawdzone przepisy na różnego rodzaju dania, desery i napoje. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj coś dla siebie i wrócisz po więcej. Jeśli masz jakiekolwiek sugestie co do przepisu lub wypróbowane danie Ci smakowało, będzie mi miło jeśli zostawisz swój komentarz pod odpowiednim postem.











.jpg)

