Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty

Mus czekoladowy

Jeszcze nie jest za późno, żeby na najbliższe święta czy imprezę sylwestrową podrzucić Wam przepis na ten WYBITNY mus czekoladowy! Gwarantuję, że zachwyci podniebienie każdego miłośnika czekolady. Wymaga tylko 5 składników i jakichś 15-20 minut pracy, a efekt jest naprawdę spektakularny.

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

Na szybko, zaraz przed Świętami, przychodzę do Was z pomysłem na jadalny prezent na ostatnią chwilę. Ja jutro robię drugą turę na świeżo, prosto pod choinkę, ale pierwsza już rozdana i obdarowani byli bardzo zadowoleni (a i ja sama z zachwytem wsunęłam kilka tych kandyzowanych pomarańczy w czekoladzie).

Wegański mus czekoladowy vol. 3. | Vegan chocolate mousse vol. 3.

Batoniki kokosowe w czekoladzie. | Coconut bars.

Molten Lava Chocolate Cake [video!]

Biscotti czekoladowe.

Enfrijoladas de Pollo.


Babka pomarańczowa z czekoladą.


Ciastko czekoladowe z mikrofalówki


Drożdżowe ślimaki z dżemem morelowym & gorąca czekolada z kardamonem



Bananowe muffiny 'chocolate chip cookie'

 

"Rocky road" - zimowy blok czekoladowy


Seromakowiec.


Tarta czekoladowa z kandyzowaną pomarańczą.


Sernikobrownie z malinami i jagodami.


Lody choco&chili.


Domowy budyń waniliowy z syropem malinowym.

O jakim daniu myślicie, gdy przypominacie sobie czasy przedszkolne? Mnie niestety pierwsza na myśl przychodzi znienawidzona zupa mleczna. Gdy na talerzu na śniadanie pojawiała się ona, na mojej twarzy momentalnie malowało się niezadowolenie. Nie pamiętam jej smaku, ale dobrze wiem, że nie raz płakałam nad talerzem. Po mlecznej zupie jest duża luka i nie pamiętam nic. Musi to chyba oznaczać, że jedzenie nie odznaczało się niczym szczególnym i było po prostu zjadliwe. A później myślę o budyniu. Waniliowym, z malinowym syropem. Ten, w przeciwieństwie do zupy mlecznej, mogłam zjadać w podwójnej porcji, bez poganiania. Ostatnio naszła mnie ochota na dobry budyń i pomyślałam: dlaczego nie zrobić go samodzielnie, od podstaw? Zaglądnęłam do kilku książek, porównałam przepisy w sieci i po Miksturę wstało takie cudo. Gęsty, kremowy, mocno waniliowy, z dodatkiem białej czekolady, polany syropem malinowym. Do budyniu dodałam syrop firmy Paola. To połączenie przywołało błogie lata dzieciństwa i uśmiech na twarzy :) Jeśli chcecie się cofnąć w czasie, wypróbujcie przepis :))


Budyń waniliowy z białą czekoladą i syropem malinowym.
Składniki (na 2 porcje):
  • 2 szklanki mleka
  • 1/2 laski wanilii
  • ok. 50 g białej czekolady
  • 1 łyżka masła
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 żółtka
  • opcjonalnie 1-2 łyżeczki cukru waniliowego
  • kilka łyżek syropu malinowego Paola do podania

Sposób przygotowania:
1,5 szklanki mleka wlać do rondelka. Wanilię przekroić wzdłuż, wydrążyć ziarenka i dodać wraz ze 'skórką' do mleka, podgrzać. W ciepłym mleku rozpuścić mleko i czekoladę. (Jeśli lubisz bardzo słodkie desery dodaj cukier waniliowy, jeśli wolisz mniej słodkie, biała czekolada wystarczająco osłodzi budyń :) ) Mąkę rozmieszać z pozostałym mlekiem i żółtkami. Miksturę dodać do gotującego się mleka, zmniejszyć moc palnika i cały czas mieszając pogotować kilka minut, aż budyń zgęstnieje. Gotowy przelać do przepłukanych zimną wodą miseczek lub szklanek i polać syropem.

SMACZNEGO!


Śledźcie uważnie bloga, bo wkrótce pojawi się konkurs, w którym do wygrania będą 3 ciekawe książki i zestawy syropów Paola :)

Gorąca czekolada cynamonowa.

Nie od dziś wiadomo, że czekolada podnosi poziom endorfin. Dlatego też zimą czy jesienią sięgam po nią zdecydowanie częściej niż w cieplejsze pory roku, bo przygnębiająca pogoda niejednokrotnie zepsuła mój humor. Moim zdaniem czekoladę można spokojnie zaliczyć do dziedziny comfort food - poprawia nastrój, daje nam odrobinę przyjemności. No i co najlepsze - można ją zajadać w najróżniejszych postaciach. Tradycyjnie w kostkach lub bardziej twórczo w ciastach. W postaci pralinek z różnymi nadzieniami lub... w formie płynnej, rozgrzewającej, wprowadzającej w błogi stan. Niedawno zachciało mi się gorącej czekolady do picia. Gęstej i rozweselającej. Ale nie chciałam, żeby była to zwykła czekolada. Dodałam więc do niej cynamon, pianki marshmallow a na talerzyku spoczął croissant. To był podwieczorek idealny, który i Wam polecam :)


Gorąca czekolada cynamonowa
Składniki:
  • 1,5 - 2 tabliczek mlecznej czekolady
  • 2 szklanki mleka 3,2%
  • 1/2 szklanki śmietanki 30%
  • 2 kawałki kory cynamonu
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • pianki marshmallow lub bita śmietana do dekoracji

Sposób przygotowania:
Do garnka wlać mleko i śmietankę, dodać cukier waniliowy oraz korę i mielony cynamon, wymieszać i zagotować. Gorące mleko cynamonowe zdjąć z ognia, dodać połamaną na kawałki czekoladę (jeśli chcesz, żeby czekolada szybciej się rozpuściła możesz ją posiekać), wymieszać i całkowicie rozpuścić czekoladę, a następnie garnuszek z powrotem postawić na ogniu. Ciągle mieszając, doprowadzić do kilkukrotnego 'zagotowania' czekolady (płyn ma się 'podnieść'), dzięki czemu czekolada znacznie zgęstnieje. Czekoladę przelać do szklanek i udekorować piankami marshmallow lub bitą śmietaną.

SMACZNEGO!


Trufle z wiśniówką.

Zauważyłam ostatnio u siebie taką tendencję: zbieram się do przygotowania czegoś baaaardzo długi czas, a później, po pierwszej próbie, nie mogę powstrzymać się przed następnymi. Tak było np. z tartaletkami. Brak odpowiednich foremek blokował możliwość przygotowania tych cudeniek, a po zakupie potrzebnego 'sprzętu' robiłam je co drugi dzień. To samo mam obecnie z truflami. Blisko rok nastawiałam się na przerobienie swojej kuchni na mini wytwórnię czekoladek. W końcu się przełamałam i zrobiłam trufelki z białej czekolady z likierem Pina colada, a następnie ciasteczkowe. Będąc przedwczoraj na zakupach z Jeszczenieteściową naszła mnie ochota na kolejne próby. Lawirując między sklepowymi półkami zgarnęłam więc do koszyka czekoladę, kremówkę i wiśniówkę. Wszystko po to, by dziś cieszyć się truflami z wiśniówkowym posmakiem. Tym szczęśliwcom, którzy sami przygotowali taki trunek serdecznie zazdroszczę, bo smak domowej wiśniówki nie ma sobie równych i idealnie sprawdzi się w połączeniu z czekoladą (przede wszystkim ma dużo bardziej intensywny, wiśniowy smak, a nie tylko posmak wiśni;) ). Nie ma się więc nad czym zastanawiać, tylko brać za roztapianie czekolady i formowanie pysznych czekoladowych kulek. :)
A! Chciałabym jeszcze zadedykować dzisiejszy post mojej kochanej Chrzestnej, która obchodzi dzisiaj swoje kolejne osiemnaste urodziny! :* Wszystkiego naj naj naj, moja Druga Mamo :* :)


Trufle z wiśniówką
Składniki:
  • 2 tabliczki mlecznej czekolady
  • 1 tabliczka czekolady deserowej
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 100 g masła
  • 3-4 łyżki wiśniówki (jeśli używasz domowej zdecydowanie wystarczą nawet 2 łyżki)
  • ciemne kakao do obtoczenia

Sposób przygotowania:
Śmietankę wlać do rondelka i podgrzać. Czekoladę drobno posiekać, dodać razem z masłem do śmietanki i rozpuścić, ciągle mieszając. Rondelek ściągnąć z ognia i przestudzić masę. Do wciąż płynnej czekolady dodać wiśniówkę, dokładnie wymieszać i odstawić do lodówki na kilka godzin (min. 2-3 h). Z zastygniętej masy formować kulki (najlepiej za pomocą łyżeczki) o średnicy ok. 2-3 cm i obtaczać w ciemnym kakao. Gotowe trufle przechowywać w szczelnie zamkniętym opakowaniu w lodówce.

SMACZNEGO!


"Trufle" ciasteczkowe. / Wyniki konkursu Tetra Pak.

Będąc w czekoladowym amoku postanowiłam przedstawić Wam jeszcze jeden sposób na domowe czekoladki, choć tym razem nazwa 'trufle' jest mocno naciągnięta :) Powstały z wymieszania ciasteczek korzennych z ricottą. Mają kremowe wnętrze i chrupką czekoladową skorupkę. Prezentują się pięknie. To kolejny pomysł na smakowite prezenty dla bliskich :) Może się okazać, że przed Świętami będę miała dla Was liczbę propozycji odpowiednią do przygotowania całej bombonierki, bo w planach mam zrobienie jeszcze co najmniej dwóch rodzajów czekoladek ;) Póki co zapraszam jednak na ciasteczkowe trufelki. 


"Trufle" ciasteczkowe
Składniki:
  • 200 g ciasteczek korzennych (użyłam takich)
  • 150 g ricotty
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
Sposób przygotowania:
Ciasteczka zmielić na pył, odłożyć odrobinę do posypania 'czekoladek'. Dodać cukier i esencję waniliową, wymieszać. Dodać ricottę i zmiksować na jednolitą masę. Formową jednakowej wielkości kulki i układać na talerzu wyłożonym papierem do pieczenia. Wstawić do lodówki przynajmniej 1/2 godziny. W tym czasie utemperować czekoladę. W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę, ogrzać ją do 45 stopni, następnie ochłodzić do 25 stopni i ponownie ogrzać do 45 stopni. Kulki ciasteczkowe obtaczać w płynnej czekoladzie, układać na papierze do pieczenia, a wierzch posypać odrobiną zmielonych ciasteczek. Odstawić do zastygnięcia czekolady. Przechowywać w chłodnym miejscu.

SMACZNEGO!


~*~

Na koniec chciałabym się z Wami podzielić przepisami, które wybrałam jako zwycięskie zgłoszenia do konkursu "Karton zamiast konserwantów" :) Zwycięzcom gratuluję, a Czytelników zapraszam do udziału w trwającym do niedzieli konkursie Sony.

1. Pierś z kurczaka w curry i sosie pomidorowym
Składniki:
- 2 duże piersi kurze
- oliwa
-  cebula
- czosnek (2-3 ząbki)
- przecier pomidorowy w kartonie (PRIMO GUSTO Tomatera 500gr)
- pomidor świeży 2 szt.
- jabłko - 1 szt.
- 150 ml wody
- łyżka vegety
- cytryna
- świeża pietruszka
- przyprawa curry (wg uznania)
- tymianek,majeranek
- sól, pieprz
- 1/2 łyżeczki cukru
Sposób przygotowania:
Pierś obsypać curry i zostawić na 15-20 min po czym na niewielkiej ilości oliwy obsmażyć. Czosnek i cebulę drobno pokroić i podsmażyć na tej samej oliwie co piersi. Potem dodać przecier pomidorowy i pokrojone pomidory bez skórki. Doprawić tymiankiem, majerankiem i dusić ok 10min. Dodać jabłko pokrojone w ćwiartki (bez środków). Zrobić wywar: 150 ml wody, łyżka vegety i dolać do pomidorów. Dusić ok. 15min. Na koniec doprawić solą, pieprzem, 1/2 łyżeczki cukru i startą skórką z cytryny. Podawać z ryżem i posypane świeżą pietruszką.

2. Makaron chiński z polędwiczką wieprzową
Składniki:
polędwiczka wieprzowa
makaron ryżowy typu spaghetti lub chiński chow Man
mały brokuł
cebula
marchewka
pęczek szczypiorku
3 ząbki czosnku
opakowanie groszku konserwowego 
opakowanie kukurydzy konserwowej 
Olej –około szklanki do smażenia
Składniki na marynatę do mięsa
1 łyżka oleju sezamowego
1 łyżeczka sosu ostrygowego
1 łyżka sosu sojowego jasnego 
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżka octu ryżowego
1 łyżka wody
Składniki na sos do zasmażenia makaronu :
1 łyżeczka sosu ostrygowego
1 łyżka oleju sezamowego
1 łyżka sosu sojowego jasnego
1 łyżeczka sosu sojowego ciemnego
3 łyżki bulionu drobiowego
łyżeczka mączki ziemniaczanej
pieprzu i sol do smaku
Składniki na sos do warzyw
1 łyżka ciemnego sosu sojowego,
1 łyżka jasnego sosu sojowego,
1 łyżka sosu ostrygowego,
1 łyżeczka sosu chili (wg upodobań można dać więcej)
Sposób przygotowania:

Polędwicę kroimy na cienkie plasterki w poprzek włókien. Mieszamy składniki marynaty do mięsa zalewamy nią mięso i odstawiamy na min. pół godziny. 
Brokuł tniemy na mniejsze różyczki, marchewkę tniemy na cienkie „zapałki” i gotujemy na parze lub tradycyjnie- gotujemy wodę z odrobiną soli i na wrzątek wrzucamy pokrojone warzywa. 
Kroimy resztę składników: cebulę na księżyce, dymkę na 2 cm odcinki, siekamy czosnek w plasterki 
Na rozgrzany wok wlewamy olej i grzejemy go do temperatury mniej więcej 150°C wrzucamy mięso i przez pierwsze 30-40 sekund nie ruszamy go, pozwalamy aby kawałki swobodnie pływamy w woku. Po tym czasie mieszamy mięso oddzielając poszczególne kawałki od siebie. Kiedy tylko mięso zmieni kolor  wyławiamy je i odsączamy je z tłuszczu na ręczniku papierowym. 
Czyścimy wok i ponownie go rozgrzewamy wlewając na niego 2 łyżki oleju sezamowego. Na olej wrzucamy cebulę, po chwili szczypiorek, po chwili na środek wrzucamy czosnek, smażymy jeszcze przez 15 sekund po czym dodajemy zblanszowane wcześniej warzywa. Chwilę smażymy, możemy lekko posolić. Jeśli warzywa złapią temperaturę dodajemy kukurydzę i groszek- ilość wg upodobania, wcześniej podsmażoną polędwiczkę i ciągle smażymy cały czas wszystko mieszając, ok 1 minuty, tak by całość mocna się zagrzała. Przygotowane wcześniej składniki sosu do warzyw mieszamy i wlewamy do wok'a, chwilę smażymy tak by sos zgęstniał i wypełnił danie. Dodajemy przygotowany wg zaleceń na opakowaniu makaron. Mieszamy aż makaron cały się pokryje sosem i wymiesza z warzywami i mięsem. 

3. Torcik jabłkowy
Ciasto kruche:
25 dkg mąki
10 dkg masła
10 dkg cukru
1 jako
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Masa jabłkowa:
½ litra soku z jabłek w kartonie
1 i ½ kg jabłek winnych
2 i ½ paczki budyniu waniliowego
20 dkg cukru
Cukier waniliowy
Dodatkowo:
Śmietanka 30% w kartonie
Płatki migdałowe
Sposób przygotowania:
Ciasto zagnieść i wyłożyć w tortownicy. Jabłka obrać pokroić w duże ćwiartki. Wlać 1 szklankę soku do garnka, dodać cukier, jabłka i gotować cały czas mieszając aby jabłka się nie rozwaliły a zeszkliły. W drugim naczyniu w reszcie soku rozpuścić budyń. Rozpuszczony budyń wlać do gotujących jabłek  i zagotować.  Wlać masę na ciasto. Piec ok. godziny w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza.Na ostygnięte ciasto wlać bitą śmietanę i posypać wcześniej uprażonymi płatkami migdałowymi.