Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wege. Pokaż wszystkie posty

Gnocchi/kopytka w kremowym sosie

Jednogarnkowe, ekspresowe danie idealne na jesień. Bazuje na "kupnych" kopytkach, więc jest naprawdę bardzo łatwe. Rozgrzeje Was i otuli. Typowe comfort food 😊

Ubijana feta z dodatkami

Nie wierzyłam, że ten dzień nadejdzie, ale dzieje się! Nowy post po prawie 4 latach 😅

Wegański mus czekoladowy vol. 3. | Vegan chocolate mousse vol. 3.

Kakaowy budyń ryżowy (wegański). | Vegan cocoa rice pudding.

Chili sin carne (wegańskie chili | vegan chili).

Pieczone frytki z batatów. | Baked sweet potato fries.

Sałatka ze szparagami i serem halloumi. | Asparagus and halloumi salad.

Pieczony falafel. | Baked falafel.

Batoniki kokosowe w czekoladzie. | Coconut bars.

Mistrzowska sałatka z komosą ryżową. | The greatest quinoa salad.

Wegańskie ciasteczka amarantusowe. | Vegan amaranth cookies.

Sałatka/salsa z avocado. | Salsa salad with avocado.

Pierogi z kaszą gryczaną. | Dumplings with buckwheat groats.

Kakaowy budyń jaglany. | Cocoa millet pudding.

Hummus paprykowy doskonały na Euro. | Roasted pepper hummus.

Lody mango na mleczku kokosowym. | Mango-coconut ice cream.

Wegański krem czekoladowy cz. 2. | Vegan chocolate mousse vol. 2

Wegański mus czekoladowy. / Vegan chocolate mousse.


Wege burgery na walentyny.

Niagara Falls. / Hummus buraczkowy.

Na mapie odwiedzonych przeze mnie krajów mogę zaznaczać kolejny. Wyjeżdżając do USA wiedziałam, że koniecznie muszę zobaczyć Niagara Falls, ale nie spodziewałam się, że przy okazji przekroczę kanadyjską granicę, zobaczę miasto, w którym zakocham się od pierwszego spojrzenia, na ulicy spotkam olbrzymiego szopa, będę spała w samochodzie między domkami jednorodzinnymi a blokiem i będę tak szczęśliwa. Ale od początku. Z końcem lipca, podczas jednej z wieczornych posiadówek przy piwku jeszcze na terenie college'u (w minioną środę przenieśli nas do hotelu) padł pomysł wyprawy nad Wodospad Niagara. Wyprawy nie takiej zwyczajnej bo na kilka samochodów. Wysłałam od razu prośbę o dwa dni wolne, kilka dni później została ona zaakceptowana i już myślałam jak to będzie. 17 osobowa ekipa, rozlokowana w trzech samochodach - brzmi ciekawie. Jak się domyślacie, ogarnięcie chaosu, jakim była wycieczka takiej grupy, nie było łatwym zadaniem. Do samego końca nic nie było pewne, oprócz tego, że jedziemy. I tak w minioną niedzielę wsiedliśmy w wypożyczone samochody, załadowaliśmy mapy, uruchomiliśmy GPSy i wyruszyliśmy w najzabawniejszą jak dotąd wyprawę mojego życia. Trasa zaowocowała w dziesiątki niespodzianek takich jak cofanie na autostradzie, stanie w olbrzymim autostradowym korku do Toronto o 1 w nocy, niezmienne zdziwienie, że za 40$ można zatankować pełny bak paliwa.