Świąteczny sernik z białą czekoladą i brzoskwiniami.

Z okazji piątku krótka historia o serniku i przepis nań. Nie będę się rozpisywać, bo komu chce się dużo czytać blogowych zwierzeń na początku weekendu ;) Przechodząc więc do sedna... Na naszym wielkanocnym stole zawsze gości sernik. Do tej pory był w takiej wersji (to jeden z pierwszych postów ;) ). W tym roku postanowiłam zaserwować sprawdzony sernik w nieco odmienionej wersji. Smakował wybornie, wyglądał obłędnie, wszystkim przypadł do gustu. Nie czekajcie do kolejnych Świąt i popełnijcie go wcześniej :)


Świąteczny sernik z biała czekoladą i brzoskwiniami
Składniki:
  • pół opakowania ciasteczek Digestive
  • 100 g masła
  • 3 łyżki brązowego cukru   (1)
  • 500 g twarogu sernikowego (lub tłustego twarogu, trzykrotnie zmielonego)
  • 1 opakowanie serka kremowego 
  • 3/4 szklanki cukru (2)
  • 4-5 jajek (w zależności od wielkości)
  • 4 płaskie łyżki mąki pszennej
  • 5 płaskich łyżek mąki ziemmniaczanej
  • 40 g roztopionego masła
  • 1 tabliczka białej czekolady
  • 1 puszka brzoskwiń w syropie
Do dekoracji:
  • 1 i 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
  • kilka łyżek mleka
  • wiórki kokosowe
Sposób przygotowania:
Tortownicę o średnicy 26 cm wysmarować obficie masłem. Ciastka pokruszyć w woreczku za pomocą tłuczka do mięsa, wrzucić do niewielkiej miseczki, dodać 3 łyżki brązowego cukru. Masło roztopić, dodać do ciasteczek, wymieszać. Wyłożyć nimi spód tortownicy, dobrze ugnieść, odstawić. 
Piekarnik rozgrzać do 250 stopni. Gazetę złożyć wzdłuż na pół, a później jeszcze raz na pół (tak żeby pasek papieru był mniej więcej wysokości tortownicy). Kartki zanurzyć w misce z zimną wodą, przygnieść ciężkim przedmiotem, żeby nie pływały. 
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodając pod koniec ubijania cukier. Żółtka ubić z resztą brązowego cukru, dodać serek kremowy, twaróg, roztopione masło i mąkę pszenną zmieszaną z ziemniaczaną. Wszystko dokładnie wymieszać. Białą czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, dodać do masy serowej, wymieszać. Do masy dodawać porcjami ubitą pianę z białek, delikatnie mieszając.  Na ciasteczkowy spód wyłożyć brzoskwinie (ja swoje poprzekrawałam na cieńsze kawałki) i wylać masę serową. 
Gazety wyciągnąć z wody, obłożyć nimi tortownicę (z zewnątrz). Wstawić na 10 minut do piekarnika (woda parująca z gazet spowoduje, że sernik nie przypiecze się w temp. 250 stopni). Po upływie tego czasu, ciasto wyciągnąć z piekarnika. Piecyk ostudzić do 160 stopni. Ściągnąć gazetowe 'obręcze', ponownie namoczyć w wodzie i obłożyć tortownicę. Sernik wstawić z powrotem do ostudzonego do 160 stopni piekarnika. Piec ok. godzinę. Po upieczeniu, pozostawić w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach, ok. pół godziny. Następnie ostudzić i wstawić do lodówki (najlepiej na całą noc). Przed podaniem ozdobić roztopioną w kąpieli wodnej gorzką czekoladą z odrobiną mleka (czekolada po ostygnięciu powinna być dość stężała ale wciąż miękka) i posypać wiórkami kokosowymi.

SMACZNEGO!


Uwagi!
(1) Spód z ciasteczek zastąpiłam kruchym ciastem, przygotowanym według tego przepisu z 1/3 porcji. Można użyć zamrożonego ciasta kruchego.
(2) Do tego sernika użyłam pół na pół drobnego cukru do wypieków i cukru z wanilią. Czarne waniliowe kropeczki w serniku prezentują się wybornie :)


Babka majonezowa.

Święta, święta i po świętach. Muszę się przyznać, że nie zaliczyłam w tym roku wielkiego obżarstwa i dobrze mi z tym. Dzięki temu nie czuję się cięższa o milion kilogramów i nie muszę samej sobie wypominać, że znowu przez kilka dni będę wyglądać jak słonik ;) Ponieważ jednak nie zdążyłam przed okresem świątecznym dodać przepisów na tegoroczne wielkanocne wypieki, zabieram się za nadrabianie zaległości. Pierwsza będzie baba. Niezwykła baba z domową esencją waniliową, dużą ilością kandyzowanej skórki pomarańczowej, z polewą z białej czekolady i suszoną żurawiną. Ale nie to jest niezwykłe. Baba ta jest z majonezem. I pewnie wiele z Was już babę majonezową zna, ja dopiero co się z nią zapoznałam, ale już zdążyłyśmy się polubić :) Konsystencją przypomina trochę ciasto biszkoptowe, ale jest dużo bardziej wilgotna. Skórka pomarańczowa dodaje jej niesamowitego smaku i aromatu. Spróbujcie, mimo, że Wielkanoc już za nami. :)


Pomarańczowa babka majonezowa
Składniki:
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 200 g majonezu (najlepiej zrobionego własnoręcznie, przepis tu)
  • 4 jajka
  • 3/4 szklanki drobnego cukru
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 1 tabliczka białej czekolady
  • ok. 50 g suszonej żurawiny
Sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzać do 180°C. Białka jaj oddzielić od żółtek, ubić ze szczyptą soli, pod koniec dodać połowę cukru i ubić na sztywną pianę. Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem, dodać majonez, zmiksować na jednolitą masę, dodać mąki i proszek do pieczenia, dokładnie wymieszać. Następnie dodawać ubitą pianę z białek, powoli, ale dokładnie mieszając. Do ciasta wsypać skórkę pomarańczową i wymieszać. Masę przelać do wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą formy. Piec ok. 40 minut*. Ostygniętą babkę udekorować roztopioną w kąpieli wodnej białą czekoladą i żurawiną.

SMACZNEGO!


* Swoją babkę piekłam w okrągłej, niskiej formie z kominem. Jeżeli będziecie ją piec w wysokiej formie do baby, czas się nieco wydłuży, szacuję, że o ok. 10-15 minut. Najlepiej po upływie 40 min przeprowadzać próbę ciasta patyczkiem.

Wesołych Świąt!


DIY odc.1: Majonez. / DIY ep. 1: Mayonnaise


Na blogu męczę Was ostatnio łososiowymi pomysłami, a Święta tuż tuż i pomyślicie może, że wypadałoby nieco zmienić repertuar spożywczy ;) Chętnie bym to uczyniła, ale nasze tegoroczne menu świąteczne będzie bardzo okrojone. Spędzimy je tylko we czwórkę i nie ma sensu przygotowywać nie wiadomo jakiej ilości jedzenia, bo kto to później zje? ;) Babcia na pewno przygotuje jakieś pyszności, mama zapewne także się w czymś wykaże, moją broszką natomiast będą ciasta. Upiekę dwa. Nie będą to mazurki, bo nie byłoby na nie popytu (w naszej rodzinie łakomczuchem jestem tylko ja i mój Dziadzio, a i nasza dwójka preferuje umiarkowanie słodkie ciasta i desery). Przepisy na nie wstawię na pewno, aczkolwiek nie jestem pewna czy zdążę przed wielkanocnym śniadaniem ;). Dzisiaj podam Wam przepis, z którego wiele osób być może będzie chciało skorzystać. Jak tytuł posta mówi, chodzi o majonez. Ale nie o byle jaki, bo o domowy. Najlepszy, bo pewny: wiecie z czego się składa, nie ma konserwantów i zdecydowanie wyróżnia się smakiem. Jest teraz 'na czasie', bo przecież na Waszych świątecznych stołach pojawi się na pewno nie jedna sałatka w towarzystwie jajek, do których majonez świetnie pasuje i rzecz jasna past (jajecznych np.) czy zimnych sosów i dressingów. Przed wykonaniem swojego majonezu skonsultowałam się z mamą. Dzwoniłam kilkukrotnie, aby się upewnić co do wszystkich miar i samego sposobu przygotowania :) I oto co z moich telefonicznych konsultacji wynikło...


Domowy majonez
Składniki:
  • 1 jajko
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • odrobina soli i pieprzu
  • ok. 200 ml oleju rzepakowego
Sposób przygotowania:
Do naczynia wbić jajko, dodać musztardę, sok z cytryny oraz sól i pieprz. Miksować za pomocą miksera na niewielkich obrotach, do połączenia wszystkich składników. Następnie nieco zwiększyć obroty miksera i cały czas miksując, powoli wlewać olej małymi porcjami, aby masa się nie ścięła. Miksujemy do uzyskania gęstej, jednolitej masy.

SMACZNEGO!


Moje propozycje na świąteczne dania, w których możecie użyć własnoręcznie przygotowanego majonezu:
Rubinowa pasta jajeczna
Sałatka makaronowa
Sos tatarski

Ponadto polecam też ciasta idealne na Wielkanoc:
Tarta Banoffee (idealnie sprawdzi się jako zamiennik tradycyjnych mazurków)
Marmurkowa babka piaskowa

/English version

Home-made mayonnaise
Ingredients:
  • 1 egg
  • 1 tbsp mustard
  • 1 tsp lemon juice
  • about 200 ml oil
  • 1/2 tsp of salt and pepper
Preparation:
Break an egg into a bowl. Add a mustard, lemon juice and season with salt and pepper. Mix it with mixer on low speed to combine ingredients. Then, mixing constantly, slowly pour the oil in small portions. Mix it on higher speed until it becomes smooth and thick mayonnaise.

Łosoś norweski en croûte.


Następny pomysł na podanie łososia, zaprezentowany w kwietniowym GLAMOUR. Może nie jest zbyt odkrywczy, ale za to w smaku wyborny :) Połączenie delikatnego mięsa łososia i kruchego ciasta francuskiego jest wręcz idealne. Do tego dochodzi pomidor, mozzarella i domowe pesto w wersji ekonomicznej: zamiast orzeszków pinii - uprażone ziarna słonecznika. Jestem pewna, że przypadnie do gustu nie tylko Wam i Waszym domownikom, ale także gościom, którym zdecydujecie się zaserwować łososia w takiej formie :)


Łosoś en croûte z domowym pesto
Składniki (na 4 osoby):
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 600 g fileta z łososia
  • 2 pomidory
  • 1 kulka mozzarelli
  • 1 jajko
Pesto:
  • 1 pęczek bazylii
  • 40 g uprażonych ziaren słonecznika
  • 40 g świeżo startego parmezanu
  • 1 ząbek czosnku
  • 5 łyżek oliwy
  • sól, pieprz
Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Ciasto rozłożyć na czystym, delikatnie oprószonym mąką blacie, cienko rozwałkować, pokroić na 4 kawałki. Łososia opłukać i delikatnie osuszyć, podzielić na 4 równe części, skropić oliwą z oliwek oraz przyprawić niewielką ilością soli i pieprzu. Bazylię opłukać, wrzucić do blendera. Dodać ziarna słonecznika, parmezan i czosnek a następnie zmiksować na jednolitą masę. Dodać oliwę, odrobinę soli i świeżo mielony pieprz, wymieszać. Pomidory umyć, a następnie pokroić je na plastry, tak samo jak mozzarellę. Łososia układać przy brzegach ciasta. Nakładać na wierzch bazyliowe pesto, następnie ser i pomidory. Ciastem owinąć łososia tworząc swego rodzaju paczuszki. Przed włożeniem do piekarnika posmarować rozmąconym jajkiem. Piec ok. 30 minut. Podawać z kiełkami brokuła lub porwaną sałatą skropioną oliwą z oliwek.

SMACZNEGO!