Ciastko czekoladowe z mikrofalówki


Domowa granola

Gdy byłam dzieckiem, niemalże każdy dzień rozpoczynałam miseczką płatków śniadaniowych z mlekiem. Jadałam kakaowe kulki Nesquick, miodowe Snow Flakes z orzeszkami (te chyba były moimi ulubionymi), nadziewane poduszeczki zwane jaśkami i CiniMinis. W gimnazjum zaczęłam jadać pełnoziarniste płatki z dodatkiem suszonych owoców, ale np musli dołączyłam do jadłospisu dopiero w liceum. Niedawno spróbowałam też owsianki i można powiedzieć, że w sumie to się nawet zakumplowałyśmy ;) Z owsianką jest jednak taki problem, ze czasem rano ciężko wygospodarować 10-15 minut na jej przygotowanie (w moim przypadku nawet częściej niż czasem ;) ). Płatki natomiast mają tyle cukru i tak powalającą cenę, że rezygnuję z ich zakupu. Postanowiłam rozwiązać ten problem przygotowując domową granolę. Cenowo wychodzi raczej porównywalnie do sklepowych, jednakże skład rekompensuje wszystko. Przygotowując granolę samodzielnie można do niej dodać swoje ulubione dodatki i przyprawy, do tego jest tylko delikatnie słodka, a to za sprawą miodu. Przyznam, że sama byłam zdziwiona jak pyszny był efekt końcowy i cieszę się, że odkryłam ten sposób właśnie teraz. Granola idealnie komponuje się z jogurtem naturalnym i świeżymi owocami i coś czuję, że to będzie moje ulubione wiosenne śniadanie. Nawiasem mówiąc jest to także świetny pomysł na drobny prezent ;)


Pastizza, czyli wariacja na temat casserole.

Drożdżowe ślimaki z dżemem morelowym & gorąca czekolada z kardamonem



Bananowe muffiny 'chocolate chip cookie'